Hasło “w przyrodzie nic nie ginie, tylko zmienia swój stan albo właściciela” w pewnym sensie możemy uznać za fundament gospodarki cyrkularnej (circular economy -CE), w Polsce znanej jako gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ). W tym modelu zakłada się krążenie stałej ilości materii/surowców/zasobów w całym procesie konsumpcyjnym. W konsekwencji nie odbieramy przyrodzie jej dóbr naturalnych, ani nie oddajemy odpadków, które nigdy jej nie służyły (jak choćby Wielka Pacyficzna Plama Śmieci). Zwolennicy tego modelu, z Fundacją Ellen MacArthur na czele, są przekonani, że można uniezależnić wzrost gospodarczy od eksploatacji środowiska poprzez wzrost jakości produktów przeznaczonych do konsumpcji.

Ten wzrost jakości jest jednym z elementów tak zwanego domykania GOZ. W kontekście produktu, producenci, konstruktorzy i wyrobnicy dokonują ich optymalizacji: podnoszą jakość, wzmacniają, wydłużają żywotność, znajdują nowe zastosowanie, zapewniają odzyskanie materiałów i przywrócenie do ponownej pełnej użyteczności. Przykładowo: urządzenie po usterce powinno dać się naprawić i być sprawne przez wiele lat. Gdyby jednak to by było niewykonalne, po jego utylizacji, powinien zostać odzyskany, trafić do specjalistycznego warsztatu, poddany renowacji, a potem znowu zdatny do sprzedaży i użycia przez kolejnego konsumenta. W GOZ nic nie może się marnować i być odpadkiem.

Gospodarka o dwóch cyklach

Model GOZ zakłada rozdzielenie od siebie dwóch cykli obecnych w gospodarce: biologicznego i technicznego. W tym pierwszym materia pochodzi ze środowiska naturalnego i wraca. Najbardziej powszechnym przykładem jest żywność. Organiczne odpady są w pełni przyswajalne przez środowisko. Cykl techniczny z kolei posiada w sobie wiele materii i surowców przetworzonych do takiego stopnia, że przyroda nie jest w stanie ich w pełni przyswoić, ale człowiek może go wykorzystać ponownie w całym procesie. Produkt końcowy może trafić na początek – zatacza koło. Najprostszym przykładem jest plastik, szkło albo stopy metali. Jednak recykling to tylko przykład GOZ. W skali całej gospodarki, konieczne jest myślenie, że nawet skomplikowane układy, z których zbyt trudno odzyskać surowiec, mogą zostać ponownie wykorzystane. Zarówno cykl biologiczny, jak i techniczny często krzyżują ze sobą drogę. Celem GOZ jest rozdzielenie tych pętli tak, aby krążące zasoby/materia nie przenikała z jednego do drugiego. Najlepszym tego przykładem jest dążenie do neutralności klimatycznej – zerowa emisja dwutlenku węgla, czyli gazu cieplarnianego, która dotychczas wynikała ze spalania węgla na globalną skalę w celu pozyskania ciepła i energii.

Zapętlenie cykli wiąże się ze zmianą postrzegania gospodarki – konsument przestaje być “odbiorcą końcowym”. Producent staje się odpowiedzialny za przekazywany do sprzedaży produkt i dąży do jego odzyskania po względnej “konsumpcji”. Sprzedaje się mniej, ale lepszej jakości. Wymiana jest powszechniejsza. Termin gwarancji nie oddziela “okresu sprawności” od “okresu użytkowości”. Powstrzymujemy się od dalszej eksploatacji i degradacji środowiska i skupiamy się na regeneracji. “Użycie” zastępuje “zużycie”. Oczywiście dojdzie też do restrukturyzacji zatrudnienia – uwzględniając robotyzację, nobilitację zawodów oraz ostrą redukcję przemysłu wydobywczego, społeczeństwa, ich styl życia oraz rynek pracy ulegnie zmianie, o wiele znaczącej od przemian industrialnych w XX wieku.

Wiązać początek z końcem

Wdrażanie CE i domykanie pętli wymaga wielopłaszczyznowego podejścia i pewnych formacyjnych zasad:

  • przedsiębiorstwa dążą do projektowania swoich produktów tak, aby mogły zostać użyte ponownie – odzyskać z nich ile się da, bez dodatkowego przetworzenia, nakładu energii i straty wartości,
  • tak jak w biologii, różnorodność służy odporności, równoważy wydajność i zwiększa zdolności adaptacyjne, tak w GOZ różnorodność zastosowania zasobów i produktów zwiększa ich potencjał użyteczności,
  • cykle potrzebują energii. Jeśli mówimy o cyrkulacji, energia powinna być stała, czyli nie maleć ani nie rosnąć albo pochodzić z nieskończonego/odnawialnego źródła i nie dostarczać niczego więcej oprócz energii. Odnawialne źródła energii są logicznym rozwiązaniem – zyskując niezależność od paliw kopalnych, które są źródłem skończonym (pomimo nadal dużych pokładów) i generującym zanieczyszczenia.
  • Gospodarka jest systemem – układ, w którym jednostki takie jak człowiek, rodzina, społeczność współuczestniczą w ciągłych relacjach z innymi jednostkami – organizacjami, instytucjami, zakładami. Relacji może być więcej, mogą przekształcać się w sieci, dzięki którym jedna jednostka wpływa na pozostałe. Sieć staje się przestrzenią do przekazywania produktów i zasobów. Umożliwia ona wydłużenie ich ścieżki użytkowania.
  • Kaskady – jeden materiał może być wykorzystany w różnych procesach i poziomach, nawet tam, gdzie jeszcze się nie pojawiał. Poszukiwanie nowych zastosowań dla pewnych materiałów ogranicza zużywanie surowców pierwotnych.

Wprowadzenie GOZ entuzjaści tego modelu nazywają “rewolucją postprzemysłową”. Istnieje kilka narzędzi, które temu mogą służyć. Metody prawne wynikają z regulacji oraz systemów podatków i ulg. Mechanizmy jak choćby Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta, zakazy, nakazy, tworzenie specjalnych funduszy oraz podatków, mają wpływać na przedsiębiorstwa, od których najwięcej zależy. Jednak zbyt pochopnie wprowadzane prawa, mogą kosztować światowe państwa gwałtownymi reakcjami gospodarczymi, które natychmiast przerzucą się na społeczeństwa.

Zwolennicy modelu CE argumentują, że niektóre zmiany w ramach GOZ są proste do wdrożenia i już teraz działają, a nawet przynoszą zyski. Niekoniecznie chodzi o działania na szeroką skalę, ale nawet w ramach jednego zakładu przetwórczego możliwa jest redukcja zasobów, środków produkcyjnych oraz odpadów. Zwracają również uwagę na sprzyjające regulacje prawne i programy finansowania oraz ulgi dla wprowadzających GOZ.

W niektórych przedsiębiorstwach przybierają one formę testów lub pilotaży. Jednak w niektórych krajach zyskują silne wsparcie od władz, którym udało się przygotować skuteczne strategie, tak jak u Holendrów, Szwedów, Duńczyków czy Finów. W Polsce jesienią 2019 Rada Ministrów przyjęła projekt “mapy drogową transformacji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym”. Obecnie pojedyncze gminy i władze samorządowe organizują się, dzięki odbytym szkoleniom w klastry, wspólnie opracowując regulacje i wsparcie dla działań dążących do cyrkulacji gospodarczej. Niektórzy jednak uważają, że to za mało. Przypominają, że według statystyk, wykorzystujemy o 1,6 razy więcej zasobów niż pozwala na to regeneracja środowiska naturalnego Ziemi. Warto zwrócić uwagę na specjalny dokument przygotowany przez polski think-tank, Instytut Gospodarki o Obiegu Zamkniętym  Polska droga do GOZ, który można pobrać ze strony oficjalnej Instytutu tutaj.

Wielu uważa, że ludzkość wystarczająco odcisnęła swój ślad na Ziemi w postaci silnej degradacji środowiska i eksploatacji dóbr naturalnych. W wielu przypadkach są to nieodwracalne zmiany, czy nawet zniszczenia. O ile natura sobie bez nas poradzi, to my bez niej nie. Według raportu WWF, do 2030 roku będziemy potrzebowali drugiej Ziemi, ponieważ do tego czasu pochłoniemy jej wszelkie zasoby. Po sobie zostawimy “kupę śmieci” na pozbawionej życia planecie. Ten scenariusz można oddalić w czasie. Na początek zacznijmy po sobie sprzątać, a te pozorne odpady wprowadzić w ruch. Jakie będzie zaskoczenie, gdy się okaże, że ktoś na tym zarobi…

źródła:

https://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/gospodarka-o-obiegu-zamknietym-bez-odpadow-i-bez-zludzen,123100.html

https://www.greenfish.eu/concept-circular-economy/

https://sozosfera.pl/odpady/gospodarka-o-obiegu-zamknietym-szansa-i-wyzwanie

https://www.wprost.pl/322371/wwf-ludzkosc-przejada-ziemie-do-2030-roku-potrzebujemy-drugiej-planety.html