Racjonalną reakcją na pojawienie się jakiegoś problemu jest zazwyczaj identyfikacja jego natury oraz możliwych rozwiązań. Niestety w przypadku zmian klimatu częstą odpowiedzią jest zaprzeczanie istnienia problemu, jego minimalizowanie lub omijanie. Stoi za tym szereg przyczyn, których zrozumienie może pozwolić poprawić jakość zarówno publicznej,j jak i prywatnej dyskusji na temat środowiska.

„Moralna licencja” – co może powstrzymywać nas przed wytrwaniem w prośrodowiskowej postawie?

W kontekście moralnych zachowań zaobserwowano ciekawy efekt psychologiczny. Pierwsze badanie na jego temat ukazało się w 2001 roku. Badacze zauważyli, że po zaangażowaniu się w czyn pozytywny pod względem etycznym, ludzie przejawiają większą skłonność do zachowań niemoralnych lub szkodliwych. Dobry uczynek może stanowić swego rodzaju „licencję” przyzwalającą w naszym mniemaniu na zachowania negatywne, co zostało zauważone również w wielu późniejszych badaniach i eksperymentach. Konkretne okoliczności sprzyjające wystąpieniu tego zjawiska są na razie nieznane. Efekt ten został jednak zaobserwowany także w kontekście działań odpowiedzialnych środowiskowo. W kanadyjskim badaniu z 2010 roku wykazano, że uczestnicy przejawiali tendencję do kłamstwa i drobnych kradzieży po zakupieniu „zielonych produktów” częściej niż ci, którzy zrobili „zwykłe” zakupy. Działania przyjazne dla klimatu mogą więc dać nam poczucie, że zebraliśmy wystarczająco dużo „punktów”, by pozwolić sobie na zachowanie się egoistycznie – i tak, ekologiczne zakupy czy oszczędzanie prądu mogą stać się „licencją” na korzystanie z samochodu zamiast z komunikacji miejskiej.

Nasza naturalna reakcja na długoterminowe zagrożenia także stanowi część problemu 

Nasz mózg jest najlepiej przystosowany do radzenia sobie z natychmiastowymi zagrożeniami – to w końcu one przez większość naszej historii były dla nas najbardziej niebezpieczne. Z tego powodu zdecydowana reakcja w obliczu zagrożeń dla nas odległych (zarówno w czasie, jak i przestrzeni) jest nierzadko sporym problemem. Wielu z nas nie doświadczyło na własnej skórze poważnych, bezpośrednich konsekwencji globalnego ocieplenia, takich jak ekstremalne zjawiska pogodowe. Poza tym klimat zmienia się powoli, na przestrzeni lat, nie z dnia na dzień, trudno jest zatem postrzegać te zmiany jako realne zagrożenie.

W ankiecie przeprowadzonej w 2018 roku w krajach europejskich, respondentów, którzy wyrazili poważne obawy spowodowane możliwością wzrostu cen energii elektrycznej okazało się być więcej niż tych, którzy obawiają się konsekwencji globalnego ocieplenia. Może to być zaskakujące w kontekście odpowiedzi na inne pytanie – znacząca większość uczestników przyznała, że uważają zmiany klimatu za poważne zagrożenie. Widmo podwyżek cen prądu i problemów z nimi związanych jest jednak łatwiejsze do wyobrażenia, a zatem uważa się je za bliższe niebezpieczeństwo.

Podobny sposób postrzegania zagrożeń zdarza się nam w odniesieniu do diety – skutki złego odżywiania w postaci chorób i otyłości są powszechną wiedzą. Jednak w większości przypadków konsekwencje szkodliwej diety nie pojawiają się znienacka, przez co łatwo wpaść w pułapkę złych nawyków.

Problematyczne reakcje na wiedzę na temat zmian klimatu, takie jak zaprzeczenie czy minimalizowanie zagrożenia, pojawiają się, gdy zostajemy zderzeni z wizją niebezpieczeństwa tak dużego, że zrozumienie go w całości graniczy z niemożliwością. Potencjalne rozwiązania są niezwykle trudne i niewykonalne dla pojedynczego człowieka. Świadomość tego pozbawia nas poczucia kontroli, zaprzeczenie może więc wynikać z próby poradzenia sobie z negatywnymi odczuciami – strachem i stresem.

Jak ta wiedza może przydać się w poprawie komunikacji na temat klimatu?

Wpływ na zachowanie pasywności bądź zaprzeczanie problemowi ma po części sposób w jaki prezentowana jest wiedza w tym obszarze. Wiele kampanii, chcąc przykuć uwagę odwołuje się do strachu. Chociaż strategia ta skutecznie zdobywa zainteresowanie, nie pozwala na zmotywowanie odbiorców do podjęcia działań, jeśli nie prezentuje sposobów, w jaki mogą rozwiązać problem. W rezultacie nieodpowiednia komunikacja może pogorszyć sytuację i skutkować pasywnością osób, które mogłyby przyczynić się do zmiany.

Dobrą strategią komunikacji jest także odwoływanie się do interesów jednostki i do opłacalności odpowiedzialnych zachowań – oszczędzanie energii lub kupowanie używanych rzeczy jest przecież dobre dla kondycji portfela. Dzięki takiemu ujęciu problemu korzyści pozytywnych działań wydadzą się natychmiastowe, a więc bardziej motywujące. Jest to dobry sposób do wykorzystania w dyskursie publicznym, ale także jeśli my sami chcemy przekonać kogoś do zaangażowania się w ochronę planety.

Źródła:

Blanken, I., van de Ven, N. and Zeelenberg, M.,  A Meta-Analytic Review of Moral Licensing.,  https://www.researchgate.net/profile/Marcel_Zeelenberg/publication/272837497_A_Meta-Analytic_Review_of_Moral_Licensing/links/552253ad0cf2f9c13052a936/A-Meta-Analytic-Review-of-Moral-Licensing.pdf, 03.01.2020.

Fritze, J., Blashki, G., Burke, S. and Wiseman, J., Hope, despair and transformation: Climate change and the promotion of mental health and wellbeing., https://ijmhs.biomedcentral.com/articles/10.1186/1752-4458-2-13, 03.01.2020.

Mazar, N. and Zhong, C., Do Green Products Make Us Better People?, https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/0956797610363538, 03.01.2020

Poortinga, W., Fisher, S., Bohm, G., Steg, L., Whitmarsh, L. and Ogunbode, C., European Attitudes to Climate Change and Energy: Topline Results from Round 8 of the European Social Survey. [pdf], https://www.europeansocialsurvey.org/docs/findings/ESS8_toplines_issue_9_climatechange.pdf, 03.01.2020.

Wójcik, A. and Wrzos, M., Nie bądźmy pesymistami klimatycznymi!, https://zielonewiadomosci.pl/tematy/ekologia/nie-badzmy-pesymistami-klimatycznymi/,  03.01.2020.