Niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki cookies. Masz możliwość konfiguracji własnej przeglądarki internetowej, aby zablokować lub ograniczyć ich wykorzystywanie. Więcej informacji na temat plików cookies znajdziesz w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony internetowej oznacza, że wyrażasz zgodę na ich użycie.

PISA 2025 przez pryzmat cyfrowego śladu i nauk podstawowych. Czy naprawdę mamy powód do świętowania?

data

16 wrz 2026

autor

Administrator

PISA 2025 przez pryzmat cyfrowego śladu i nauk podstawowych. Czy naprawdę mamy powód do świętowania?

Instytut Badań Edukacyjnych opublikował oficjalne wyniki badania PISA 2025 – jednego z najważniejszych audytów edukacyjnych. W tabelach statystycznych polska szkoła lśni niemal bezdyskusyjnym triumfem. Wyniki badania PISA 2025 układają się w krzepiący obraz dydaktycznego sukcesu: we wszystkich kluczowych obszarach – od nauk przyrodniczych (495 punktów wobec 476 w Unii Europejskiej), przez matematykę i czytanie, aż po innowacyjny moduł uczenia się w świecie cyfrowym (507 punktów) – polscy piętnastolatkowie przewyższają międzynarodowe średnie. Publiczna narracja z ulgą odnotowuje te liczby jako dowód systemowej sprawności. Wystarczy jednak spojrzeć na te same dane nie przez pryzmat rankingowej dumy, lecz z perspektywy ekologii cyfrowej i materialnej prawdy o świecie, by dostrzec, że pod warstwą zielonych statystyk kryje się coś innego. Świętujemy bowiem sukces w tym samym momencie, w którym ze szkolnych klas ulatnia się ciekawość świata, a zdolność do skupienia uwagi ustępuje miejsca cyfrowej apatii. 

Powszechne rozproszenie uwagi i koszt braku higieny cyfrowej

Dane kwestionariuszowe PISA 2025 dowodzą, że środowisko szkolne zostało w znacznym stopniu zdominowane przez bierność cyfrową i przymus stałej łączności. Aż 74% polskich uczniów deklaruje, że podczas lekcji przedmiotów przyrodniczych uczniowie rozpraszają się urządzeniami cyfrowymi (wobec 61% w OECD i 59% w UE). Ponadto, 62% badanych odczuwa wewnętrzny przymus bycia online i odpowiadania na wiadomości w trakcie trwania lekcji (w OECD odsetek ten wynosi 44%).

Co istotne, polska młodzież wykazuje najniższy w Unii Europejskiej wskaźnik rezygnacji z urządzeń w czasie wolnym w szkole: zaledwie 16% deklaruje brak korzystania ze sprzętu na przerwach (średnia UE: 34%), a 48% spędza przed ekranem na terenie szkoły ponad godzinę dziennie. W weekendy poza szkołą 45% polskich uczniów korzysta z urządzeń w czasie wolnym powyżej 5 godzin na dobę (w OECD: 31%). Dodatkowo, uczniowie, którzy deklarują brak potrzeby bycia w sieci podczas zajęć, uzyskują w naukach przyrodniczych średnio 522 punkty, podczas gdy uczniowie podlegający częstemu rozproszeniu osiągają średnio 473 punkty.

Przepaść niemal pięćdziesięciu punktów w testach przyrodniczych między uczniami potrafiącymi odciąć się od powiadomień a tymi permanentnie rozproszonymi to ekwiwalent utraty pełnego roku rozwoju poznawczego. Równolegle to nieustanne podtrzymywanie cyfrowego szumu ma swój bezwzględny, materialny ciężar – pochłania gigawaty energii w chłodzonych serwerowniach i napędza niewidzialny ślad węglowy w imię kompulsywnego scrollowania. 

AI to często droga na skróty, nie twórcze narzędzie.

Paradoks polega na tym, że ciągły kontakt z technologią wcale nie czyni z młodych ludzi twórców czy inżynierów – badanie PISA 2025 wykazało brak istotnej korelacji między intensywnością sięgania po AI a wynikami uczniów w którejkolwiek z dziedzin.Narzędzia cyfrowe zredukowano do roli maszyn do pisania i pasywnych wyszukiwarek. Choć polska młodzież sięga po generatywną sztuczną inteligencję znacznie chętniej niż jej rówieśnicy z OECD (55% tygodniowo), algorytm staje się przede wszystkim poznawczą drogą na skróty do streszczania lektur czy generowania szkolnych wypracowań. Maszyna nie uczy krytycznego myślenia, maskuje jedynie intelektualny unik przed trudem samodzielnego wnioskowania. 

Fasadowość osiągnięć – wysokie wyniki testów przy braku pasji 

Badanie ujawnia rozdźwięk w postawach młodzieży wobec samej nauki. Pod względem przyjemności i zainteresowania zgłębianiem nauk przyrodniczych Polska znalazła się na 84. miejscu na 88 badanych państw i regionów świata. Szkoła kształci sprawnych wykonawców schematów testowych, którzy to jednak nie wykazują szczególnej chęci do zgłębiania praw rządzących światem materialnym. Taki stan z pewnością rzutuje na poziom świadomości ekologicznej: 22% uczniów deklaruje, że nigdy nie słyszało o wzroście stężenia gazów cieplarnianych w atmosferze.

 Edukacja to nie tylko umiejętność rozwiązywania testów

Zwrócić uwagę należałoby również na tło społeczno-emocjonalne polskiej młodzieży. Sukces poznawczy nie istnieje bowiem w próżni – bez poczucia sensu, sprawczości, wiedza staje się jedynie martwym, SCHEMATYCZNIE ODTWARZANYM zasobem. To, jak młody człowiek radzi sobie z frustracją i barierami, zdecyduje o jego przyszłości silniej niż sprawność w rozwiązywaniu testowych arkuszy. Zestawienie wyników testowych z deklarowaną kondycją psychiczną uczniów prowadzi do raczej ponurych wniosków.

W skali wytrwałości polscy uczniowie zajęli ostatnie miejsce wśród wszystkich badanych krajów. Zaledwie 41% badanych deklaruje, że kończy rozpoczęte zadania, gdy stają się one nudne, a 50% podejmuje dodatkowy wysiłek przy trudnościach. Kultura natychmiastowej gratyfikacji doprowadziła do wypaczenia pojęcia cierpliwości, niezbędnej do rozwiązywania złożonych problemów. W związku z tym trudno się dziwić, że 63% polskich piętnastolatków twierdzi, że szkoła nie przygotowała ich do dorosłego życia (średnia OECD: 49%), a 38% uważa czas spędzony w szkole za całkowitą stratę czasu. 

Czeka nas praca u podstaw

Zamiast uspokajającego samozadowolenia wynikającego z porównań międzynarodowych, badanie PISA 2025 stawia przed systemem edukacji i organizacjami pozarządowymi konieczność postawienia konkretnych pytań. Jak wychować pokolenie zdolne do zmierzenia się z kryzysem klimatycznym i energetycznym, skoro szkoła jest ślepa na bierność?  W jaki sposób przywrócić klasie szkolnej status miejsca skupienia w świeci, gdy uwaga jest najważniejszą walutą? I wreszcie: jak sprawić, by nauki przyrodnicze przestały być atrakcyjną teorią, a stały się narzędziem krytycznego demontażu mitu o niematerialnym ekologicznie nieszkodliwym świecie cyfrowym? 

Instytucjonalna praca musi przenieść się z optymalizacji rozwiązywania testów na budowanie higieny cyfrowej oraz uziemienie edukacji technologicznej w realiach fizycznych. Z kolei nauki podstawowe – fizyka, chemia, biologia i matematyka – muszą przestać być traktowane jako abstrakcyjna teoria, stając się narzędziem do zrozumienia fizycznych kosztów technologii, ograniczeń energetycznych oraz ekologicznych wyzwań współczesnego świata. Prawdziwą miarą przygotowania młodzieży do przyszłości nie są punkty w tabelach, lecz ich zdolność do krytycznego myślenia, samoregulacji uwagi oraz świadomego działania w granicach praw natury.

Źródło:

Kaźmierczak, J. (red.). (2026). Gotowi na przyszłość? Umiejętności piętnastolatków w zmieniającym się świecie. Wyniki badania PISA 2025. Instytut Badań edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy